Twoja córka nie jest Twoją przyjaciółką

Twoja córka nie jest Twoją przyjaciółką

… a szkoda…

Moja córka starsza ma 11 lat i póki co gra rolę takiej trochę przyjaciółki… mogę z nią iść na zakupy i kiedy włożę na siebie coś nie teges… to nie mówi „cudownie, kochana, wyglądasz świetnie”

jeśli tłuszcz mi się wylewa znad spodni, a ja wciągając brzuch do nieprzytomności, zdaję się tego nie zauważać, moja córka mówi dyplomatycznie „no wiesz mamo, wyglądasz w tym niekorzystnie” Ha! Jakkolwiek twierdzę, że córka przyjaciółką być nie może, tak uważam, że ona jedna tylko będzie wobec Ciebie szczera… bo tylko jej zależy żebyś się dobrze prezentowała, nawet jeśli wynika to z tego, że nie chce byś swoim wyglądem robiła jej obciach (mówi się tak jeszcze?)

swoją drogą zawsze mnie to zastanawiało dlaczego chuderlakom każdy powie ‚ale Ty jesteś chuda’, a już grubasowi nikt nie wytknie, nawet delikatnie, ‚ale Cię przybyło…’

W czym tkwi problem?

Przede wszystkim przyjaciółka to ktoś komu się zwierzasz ze spraw, o których nie powiesz np. mężowi… przyjaciółce powiesz, że kręci Cię nowy kolega z pracy… jeśli więc Twoja córka jest w wieku powiedzmy mocno nastoletnim to choćbyś miała z nią najlepsze pod słońcem relacje, to przecież nie powiesz jej, że idąc do łóżka z jej ojcem fantazjujesz o koledze z pracy…

zresztą…

jakkolwiek Twoja córka (ta mocno nastoletnia oczywiście) zdaje sobie pewnie sprawę z tego, że Ty i Twój mąż uprawiacie seks, tak, wierz mi, nie chce o tym słuchać. Jaką byś nie była fajną, wyzwoloną laską to wiedza o tym, że ci którzy dali Ci życie, nadal TO robią, jest nie przyjęcia… no co najmniej niesmaczna… raczej, nie?

No sorry, seks jest dla młodych, a nie starych … powiedziałabym będąc swoją córką. Choć Ty tak samo jak ja wiesz, że my- starzy też to robimy, bo lubimy i do diabła mamy do tego prawo… ale, oszczędźmy nasze córki i zostawmy ten temat dla przyjaciółek w naszym wieku

dla jasności: to nie jest tekst o edukacji seksualnej… u mnie ta rozmowa już się odbyła… było blee i fuj, ale dziecko ma dopiero 11 lat…

… wracając do tematu…

Moja córka starsza ma 11 lat i generalnie jest to świetny wiek do kształtowania osobowości tej młodej dziewczyny. Dlaczego? Ano dlatego, że póki co patrzy jeszcze na matkę i jej słucha, ale już powoli kieruje się w stronę koleżanek. Koleżanki są ważne, ale jeszcze nie najważniejsze…

jeszcze przez chwile Twoja córka będzie Ci się zwierzać, prosić o rade… opowiadać o sercowych kłopotach czy szkolnych kłótniach. Jeszcze chce zrobić sobie z Tobą babski wieczór i z michą popcornu oglądać Śniadanie u Tiffany`ego. Jeśli ten moment przegapisz, bo przecież masz ważniejsze sprawy (gotowanie, pranie, sprzątanie, prasowanie, opieka nad bobasem, praca, studia, blog i milion innych) niż głupoty 11-latki, to stracisz więcej niż Ci się wydaje. Oczywiście, ja tez mam mnóstwo super ważnych spraw, też się wkurzam ze mi dzieciak dupę zawraca kiedy pisze super poważny tekst na bloga… ale… jeśli teraz nie poświęcę jej trochę swojego cennego czasu to za chwile zastąpią mnie koleżanki, stanę się ‚matka z która się nie rozmawia‚, ‚starą, która niczego nie rozumie‚… będę mogła zapomnieć o wspólnych wyjściach na kawkę, pogaduchach…

i choć Twoja córka nigdy nie będzie Twoją przyjaciółką

nic nie stoi na przeszkodzie żebyś Ty była przyjaciółka swojej córki, a w każdym razie możesz być kimś więcej niż tylko matka. Bo Ty jej się zwierzać nie musisz, ale ona Tobie może… co więcej, Ty w przeciwieństwie do jej koleżanek będziesz (może mniej obiektywna) ale na pewno bardziej szczera, bo Tobie na niej zależy zawsze i nie poróżni Was żaden chłopak i czy jakaś plotka…

pamiętaj- każdy z nas miał kiedyś 11 lat i zakochał się po raz pierwszy… albo i kolejny, i dla każdego z nas były to problemy najważniejsze…

więc ich nie bagatelizuj, i nigdy, do cholery, nie mów ‚dziecko, jakie ty możesz mieć problemy

32 thoughts on “Twoja córka nie jest Twoją przyjaciółką

  1. Bardzo mi się podoba ten wpis. Tmxo prawda dla mnie to jeszcze bardzo odległe, moja córeczka ma półtora miesiąca, ale chciałabym mieć z nią taką relację. Żebym była jej przyjaciółka, wsparciem, osoba której się zwierza, wzorem itp.. wszyscy mi powtarzają żebym się nią nacieszyła przez najbliższe 3 lata, bo później już nie będę dla niej ważna, a jedynie tata. Przykro mi tego słuchać, bo chciałabym być dla niej na zawsze kimś bliskim

    1. a to ciekawe, dlaczego niby tata ma się stać najważniejszy? bo córeczka tatusia? nawet jeśli, to myślę, że nie na długo… zresztą, jak to mówią, jak sobie pościelisz tak się wyśpisz, więc od Ciebie zależy jak Wasze relacje będą wyglądały… moja młodsza skończyła pół roku, jeśli więc w wieku 3 lat ucieknie do taty to dam Ci znać 😉

  2. Ja ze swoją mamą zaprzyjaźniłam się „na nowo” gdy już dorosłam, choć oczywiście to przyjaźń z pominięciem pewnych kwestii do dyskusji 😉 niemniej… trwa to do dziś 🙂

    1. ja z moją się nie przyjaźnię, kumpluję powiedzmy… hmm to nie jest typ człowieka z którym chciałabym się przyjaźnić, niestety :\

  3. Jestem mamą dwóch synów ;). I jest to inna relacja niż matka i córka ;). Sama jestem córką, choć u mnie dużo się poplątało jeśli chodzi o kontakty z mamą. Pięknie piszesz o swoich relacjach córką, miło się to czyta. Trzymaj tak dalej, szanujcie się nawzajem 🙂

    1. a zawsze chciałam mieć synów, córki nigdy nie wchodziły w grę… a mam już dwie 🙂 dziękuję za miłe słowa 🙂 kontakty matka-córka, gdzie ja jestem matką póki co mi wychodzą (oby tak dalej), ale w roli córki już niekoniecznie… więc trochę jest tak, że to jak funkcjonujemy z córką jest totalnym zaprzeczeniem tego jak funkcjonuję z moją matką

  4. Z nieco innej perspektywy. Pracując w szkole jak napatrzę się na nastolatki to czasami się zastanawiam czy w ogóle mają kontakt ze swoimi rodzicami, a tym bardziej z samymi sobą.

    1. eh temat nastolatek, gimnazjalistek szczególnie, to już osobny temat… myślę, że nie mają ze ‚starymi’ żadnego kontaktu, poza ‚jak tam w szkole’ ‚spoko’… a starzy zwyczajnie nie chcą wdawać się w nimi w konflikt, więc udają, że jest… spoko właśnie

    1. zgadza się, nie ma nic bardziej wkurzającego kiedy matka usilnie chce być przyjaciółką kiedy córka ma lat powiedzmy 15, a nie była nią kiedy miała 11… jeśli wcześniej stawiała nakazy i zakazy, a teraz nagle chce się kumplować

  5. Pewnie, że lepiej być też przyjaciółką niż tylko matką. Wtedy córka ma jeszcze większe oparcie w rodzicu i wie, że może się zwierzyć ze swoich problemów. A to wiele ułatwia w życiu. 😀

    1. dokładnie tak, bo najgorzej jest kiedy nie można liczyć na nikogo… wsparcie rodzica- przyjaciela daje większą pewność w życiu i poczucie, że nigdy nie będziesz sama

  6. Świetny wpis. Widać, że macie świetne relacje. Pozazdrościć, też będę się w przyszłości starać, by mieć takie relacje ze swoimi dziećmi 😉

  7. Haha, no tak, córce nie powiemy tego wszystkiego, co powiemy przyjaciółce. Ale przyjacielskie relacje z dziećmi to dla mnie coś tak bardzo pożądanego, że aż nie mogę się tego doczekać!

    1. nie ukrywam, że marzy mi się kiedyś takie wyjście na kawkę/ciuchowe zakupy z dorosłą/nastoletnią córką i żebyśmy się świetnie, bez słów bawiły we własnym towarzystwie 🙂

  8. Moja Córka za chwilę skończy 7 i ma już swoje pierwsze sekrety, o których nie zawsze chce rozmawiać 😉 Czuję ten oddech jej dojrzewania na karku 😉 Ale łapiemy każdą chwilę w której chce się z nami dzielić zachęcając ją do tego, żeby robiła to częściej. Masz rację- warto być kimś więcej niż tylko matką. To daje dobry grunt do przetrwania ewentualnego buntu nastolatka! 🙂

    1. moja też miewała i miała co jakiś czas jakąś najlepszą przyjaciółkę… i czasem się z nią pokłóciła… a ja, niby mimochodem, kilka razy przemyciłam w trakcie rozmów jakiś tekst, że „mama nigdy sekretu nie zdradzi”, że „mama zawsze dotrzyma słowa”… itp 🙂

  9. Bardzo rozbawił mnie ten tekst, choć to oczywiście nie umniejsza mu wagi. Klarownie napisany, choć najbardziej zapadnie mi w pamięć anegdota o tym jak to nie powiesz córce, że fantazjujesz o koledze z pracy. Prawda jest taka, że jakkolwiek nie jesteś super mamą i wydajesz się być koleżanką córka nie będzie mówiła Ci wszystkiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *